Hej dziewczyny!
Jak tam po świętach?? brzuszki zadowolone??
Pełno wszędzie jest wosków i świec z YC postanowiłam zamówić coś trochę innego. Świeca ma bardzo ładne opakowanie, blaszane pudełko z blaszaną zakrętką. W świecy są słodkie serduszka i aż szkoda było mi ją zapalić. Ale zapach jest przepiękny pachnie jak biało czerwone laski cukierkowe :)
Candy Cane właśnie mają takie laski na opakowaniu i pachną tak słodko jak one. Ta słodkość na szczęście nie jest taka ostra tylko łagodna.
Te świece są łagodniejsze od tych z YC nie są tak duszące i jeżeli komuś przeszkadza mocny zapach świec z YC to te są łagodne czuć je ale nie jest tak mocna. Bardzo ciekawy zapach i zamówię na pewno coś jeszcze. Polecam Aromatelle :)
Polecam!!!
P.S Kupiłam tą świecę za swoje pieniądze.
piątek, 27 grudnia 2013
wtorek, 24 grudnia 2013
Wesołych Świąt!!!!
Najserdeczniejsze życzenia
Cudownych Świąt Bożego Narodzenia,
Ciepła i Wielkiej Radości,
Miłych oraz hojnych gości,
Pod choinką dużo prezentów,
A w Waszych sercach wiele sentymentów.
Wesołych Świąt
niedziela, 22 grudnia 2013
Święta w moim domu :)
Dzisiaj zdjęcia z mojego mieszkania jakie ozdoby mam w mieszkaniu. Nie ma tego dużo bo pierwszy rok mieszkam na swoim więc dopiero zaczynam coś tam kompletować. Zapraszam do wpisu.
I stroik od niessi25
A jak wasz dom wygląda?? Czy już ozdoby czekają na święta?? Pozdrawiam Paa!
Sypialnia
Korytarz
Salon
łazienka
piątek, 20 grudnia 2013
Książka przeczytana " Ostatnia Piosenka" Nicholas Sparks
Chcę wam polecić książkę którą przeczytałam jednym tchem. Bardzo wzruszająca, i nakłaniająca do paru przemyśleń. Łzy leciały same przy czytaniu, ciężko się od niej oderwać. Jest oczywiście dla tych kto lubi takie wzruszające książki nie jest to książka akcji czy coś podobnego. Nicholas Sparks jest również autorem "Pamiętnika" oraz "I wciąż ją kocham" więc jeżeli komuś się podobał film "I wciąż ją kocham" to książka również przypadnie do gustu.
Opis Książki
"Siedemnastoletnia Ronnie reaguje z niechęcią na informacę, że całe lato spędzi z ojcem, z którym od dawna nie utrzymuje kontaktów. Trzy lata wcześniej jej rodzice rozwiedli się, a zmęczony robieniem kariery ojciec Ronnie, utalentowany pianista wykładający w konserwatorium Juilliarda, porzucił Nowy Jork i przeniósł się do miasteczka w Północnej Karolinie. Dla zbuntowanej dziewczyny to ciężka próba:przyzwyczajona do zgiełku wielkiego miasta, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się z senną atmosferą małej mieściny oraz stawić czoło ojcu, do którego ciągle czuje żal. Czy będzie to najgorsze lato w jej życiu? Wszystko na to wskazuje. Pewnych rzeczy nie da się jednak przewidzieć- na przykład tego, że pozna Wiilla, przystojnego siatkarza, obiekt westchnień miejscowych dziewcząt, ani tego, że zakocha się z wzajemnością..."
Książka skłania do pewnych przemyśleń. Moje przemyślenia po przeczytaniu tej książki są takie że warto dużo rozmawiać i dać szanse drugiej osobie się wytłumaczyć. Nie zakładać z góry że było tak czy inaczej nie dając szansy drugiej osobie. I nie warto oceniać kogoś pod wpływem emocji...
Polecam do przeczytania książki, jestem ciekawa waszej opinii. A może już ją ktoś czytał? Jak wam się podobała.
W następnym poście pokaże wam ozdoby świąteczne w moim domu. Zapraszam do napisania Paaa!!!
Opis Książki
"Siedemnastoletnia Ronnie reaguje z niechęcią na informacę, że całe lato spędzi z ojcem, z którym od dawna nie utrzymuje kontaktów. Trzy lata wcześniej jej rodzice rozwiedli się, a zmęczony robieniem kariery ojciec Ronnie, utalentowany pianista wykładający w konserwatorium Juilliarda, porzucił Nowy Jork i przeniósł się do miasteczka w Północnej Karolinie. Dla zbuntowanej dziewczyny to ciężka próba:przyzwyczajona do zgiełku wielkiego miasta, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się z senną atmosferą małej mieściny oraz stawić czoło ojcu, do którego ciągle czuje żal. Czy będzie to najgorsze lato w jej życiu? Wszystko na to wskazuje. Pewnych rzeczy nie da się jednak przewidzieć- na przykład tego, że pozna Wiilla, przystojnego siatkarza, obiekt westchnień miejscowych dziewcząt, ani tego, że zakocha się z wzajemnością..."
Książka skłania do pewnych przemyśleń. Moje przemyślenia po przeczytaniu tej książki są takie że warto dużo rozmawiać i dać szanse drugiej osobie się wytłumaczyć. Nie zakładać z góry że było tak czy inaczej nie dając szansy drugiej osobie. I nie warto oceniać kogoś pod wpływem emocji...
Polecam do przeczytania książki, jestem ciekawa waszej opinii. A może już ją ktoś czytał? Jak wam się podobała.
W następnym poście pokaże wam ozdoby świąteczne w moim domu. Zapraszam do napisania Paaa!!!
środa, 18 grudnia 2013
TAG: Kocham Zimę
Witam!
Dzisiaj przychodzę z Tagiem lubię czytać różne tagi na innych blogach i postanowiłam zrobić taki u siebie. Adekwatnie do pory roku :) Zapraszam do zabawy!
1. Ulubiony produkt do ust.
Jest to na pewno uniwersalny krem z Oriflame. Super nawilża i nie jest klejący.
2. Ulubiony lakier do paznokci.
Na pewno wszystkie odcienie czerwieni, brązu, czerni, fioletu . Ulubionej marki nie mam.
3. Ulubiona świeca.
W okresie zimowym są to wszystkie świece które pachną cynamonem pomarańczą piernikami imbirem. Uwielbiam oczywiście też woski z YC. Lubię też świece z biedronki długo się palą i ładnie pachną.
4. Ulubione perfumy.
Zimą zawsze powracam do Baby Doll z YSL. Dosyć ciężki zapach, ale na zimę bardzo pasuje.
głowa: grejfrut, czerwona porzeczka, rabarbar.
serce: kardamon, dzika róża, frezja, imbir.
podstawa: brzoskwinia, cedr, cynamon, granat.
Jest bardzo trwała, i jak dla mnie to typowo zimowa.
5. Ulubiony napój.
Nic odkrywczego tu nie powiem są to różnego rodzaju herbaty, piję też często kakao z gorącym mlekiem, najbardziej lubię herbatę z gozdzikami sokiem malonowym i pomarańczą. Polecam też herbatę z lipton carmel&vanilia pychota!
6. Ulubiony dodatek/ ubranie.
Dodatek to na pewno czapka szalik i rękawiczki noszę takie na jeden palec. A z ubrań to swetry wszystko w czym jest mi ciepło jestem zmarżluch.
7. ulubiona fryzura.
Zimą najczęściej nosze spięte włosy w kucyk lub różne koczki.
8. Co najbardziej lubisz robić zimą.
Najbardziej lubię leżeć pod kocykiem z gorącą herbatką lub kakao.
9. Najładniejsze wspomnienie związane z zimą.
Kulig pare lat temu może nie najładniejsze ale na pewno najfajniejsze. Na workach z sianem... Radocha ogromna :)
10. Ulubiony trend w modzie zimą.
Nie gonie za trendami ma mi być wygodnie i ciepło.
To wszystkie pytania i odpowiedzi. A Jak wam się podoba ten Tag??
Paa!
Dzisiaj przychodzę z Tagiem lubię czytać różne tagi na innych blogach i postanowiłam zrobić taki u siebie. Adekwatnie do pory roku :) Zapraszam do zabawy!
1. Ulubiony produkt do ust.
Jest to na pewno uniwersalny krem z Oriflame. Super nawilża i nie jest klejący.
2. Ulubiony lakier do paznokci.
Na pewno wszystkie odcienie czerwieni, brązu, czerni, fioletu . Ulubionej marki nie mam.
3. Ulubiona świeca.
W okresie zimowym są to wszystkie świece które pachną cynamonem pomarańczą piernikami imbirem. Uwielbiam oczywiście też woski z YC. Lubię też świece z biedronki długo się palą i ładnie pachną.
4. Ulubione perfumy.
Zimą zawsze powracam do Baby Doll z YSL. Dosyć ciężki zapach, ale na zimę bardzo pasuje.
głowa: grejfrut, czerwona porzeczka, rabarbar.
serce: kardamon, dzika róża, frezja, imbir.
podstawa: brzoskwinia, cedr, cynamon, granat.
Jest bardzo trwała, i jak dla mnie to typowo zimowa.
5. Ulubiony napój.
Nic odkrywczego tu nie powiem są to różnego rodzaju herbaty, piję też często kakao z gorącym mlekiem, najbardziej lubię herbatę z gozdzikami sokiem malonowym i pomarańczą. Polecam też herbatę z lipton carmel&vanilia pychota!
6. Ulubiony dodatek/ ubranie.
Dodatek to na pewno czapka szalik i rękawiczki noszę takie na jeden palec. A z ubrań to swetry wszystko w czym jest mi ciepło jestem zmarżluch.
7. ulubiona fryzura.
Zimą najczęściej nosze spięte włosy w kucyk lub różne koczki.
8. Co najbardziej lubisz robić zimą.
Najbardziej lubię leżeć pod kocykiem z gorącą herbatką lub kakao.
9. Najładniejsze wspomnienie związane z zimą.
Kulig pare lat temu może nie najładniejsze ale na pewno najfajniejsze. Na workach z sianem... Radocha ogromna :)
10. Ulubiony trend w modzie zimą.
Nie gonie za trendami ma mi być wygodnie i ciepło.
To wszystkie pytania i odpowiedzi. A Jak wam się podoba ten Tag??
Paa!
niedziela, 15 grudnia 2013
Pracownia Kreatywne Zacisze
Witam!
Dzisiaj przychodzę do was z pięknymi poduchami, które robi Pani z Pracowni Kreatywne Zacisze. Można tam znaleść nie tylko poduchy ale również różnego rodzaju ozdoby do domu. Obrusy zazdroski. Wszystko jest tak piękne, że ja bym wykupiła pół tej pracowni. Ale nie martwcie się coś tam dla was zostawię :P
Gdy dostałam paczkę nie mogłam się doczekać kiedy je zobaczę. Wyglądały lepiej niż na zdjęciu. Od razu narzuta na łóżko poszła do prania, bo stwierdziłam że jest trochę przykurzona więc nie godna, żeby leżały na niej tak piękne poduchy. Zachęcam was do odwiedzenia strony na facebooku Pracownia Kreatywne Zacisze a tu macie link KLIK
Przyznam się że wcześniej nie miałam poduch w mojej sypialni ale teraz planuję tam sporo zmian. I mam jeszcze ochotę zamówić takie okrągłe srebrne przepiękne. Ale drugie moje zamówienie będzie na pewno poduszka sowa.
Myślę też o zakupieniu toaletki takiej z prawdziwego zdarzenia. Mieszkam w bloku i pokój mojej sypialni jest bardzo malutki ale po zmierzeniu okazało się że wejdzie toaletka taka jaką upatrzyłam. Więc może nie długo zamieszczę trochę zdjęć.
Polecam bardzo Pracownię Kreatywne Zacisze. Pozdrawiam Paaaaa!
Dzisiaj przychodzę do was z pięknymi poduchami, które robi Pani z Pracowni Kreatywne Zacisze. Można tam znaleść nie tylko poduchy ale również różnego rodzaju ozdoby do domu. Obrusy zazdroski. Wszystko jest tak piękne, że ja bym wykupiła pół tej pracowni. Ale nie martwcie się coś tam dla was zostawię :P
Gdy dostałam paczkę nie mogłam się doczekać kiedy je zobaczę. Wyglądały lepiej niż na zdjęciu. Od razu narzuta na łóżko poszła do prania, bo stwierdziłam że jest trochę przykurzona więc nie godna, żeby leżały na niej tak piękne poduchy. Zachęcam was do odwiedzenia strony na facebooku Pracownia Kreatywne Zacisze a tu macie link KLIK
Myślę też o zakupieniu toaletki takiej z prawdziwego zdarzenia. Mieszkam w bloku i pokój mojej sypialni jest bardzo malutki ale po zmierzeniu okazało się że wejdzie toaletka taka jaką upatrzyłam. Więc może nie długo zamieszczę trochę zdjęć.
Polecam bardzo Pracownię Kreatywne Zacisze. Pozdrawiam Paaaaa!
sobota, 14 grudnia 2013
ShinyBox--Grudzień + mini rozdanie
Hej Kochani!
Dzisiaj post o magicznym pudełeczku :) Muszę przyznać że na te grudniowe pudełko czekałam najbardziej. Czy jestem zadowolona z tego pudełka? hmmm Musze powiedzieć że wielkiego szału nie ma najbardziej mi się podoba jeden produkt ale po kolei.
Pudełko wyglądało bardzo fajnie, nawet te pierwsze w którym jest zapakowane ShinyBox było w świątecznych kolorach.
I z tego pudełka wyjmujemy nasz ShinyBox który wyglądał tak :)
Przepraszam za słabą jakość zdjęć ale są robione telefonem. Przybieram się do zakupu lustrzanki więc mam nadzieję że nie długo jakość się poprawi.
A o to zawartość pudełka.
1. Po lewej Żel do mycia twarzy ORGANIQUE (produkt pełnowymiarowy) i były trzy warianty mógł się trafić Peeling enzymatyczny/Tonik do twarzy/ i właśnie żel do mycia. Mi się dostał żel i jestem bardzo zadowolona.
Linia kosmetyków Basic Cleaner skuteczne oczyszczanie i łagodna pielęgnacja twarzy. Polecana jest do każdego rodzaju cery, również wrażliwej i naczyniowej.
Zobaczymy jak się sprawdzi na tłustej.
2. Krem do rąk ANATOMICALS (produkt pełnowymiarowy) Nie zawierają parabenów, są delikatne dla skóry i nie podrażniają jej. Używanie ich to czysta przyjemność dla ciała i uczta dla zmysłów.
No zobaczymy. :P
3 Od lewej MARION Bibułki matujące z pudrem Mat Express (produkt pełnowymiarowy) Bibułki matujące w kolorze jasnego brązu, wchłaniają nadmiar sebum z twarzy. Błyskawicznie odświeżają twarz, pozostawiając na niej cienką warstwę pudru, który matowi skórę na długi czas.
Miałam już te bibułki tylko zwykłe białe, przy mojej tłustej cerze na większe wyjścia konieczność, sprawdzały się więc jestem ciekawa jak te.
4. Błyszczyk do ust Glam Shine L' OREAL (produkt pełnowymiarowy) Idealnie nabłyszcza usta dzięki drobinom masy perłowej. Usta nabierają zniewalającego uroku , przyciągają spojrzenia głębokim kolorem i olśniewającym blaskiem. Zawiera witaminę E i olejki roślinne.
Kiedyś go miałam i pamiętam że był dosyć klejący. Wolałabym w odcieniu czerwonego, ale ten też na pewno się nie zmarnuje.Mój jest o numerze 187.
1. Zestaw 3 fazowej rekonstrukcji włosów. KERABOND
szampon otwierający łuskę włosa, olejek multiwitaminowy i maseczka odbudowująca idealna do włosów zniszczonych zabiegami takimi jak rozjaśnianie, prostowanie czy trwała.
Jest to jeszcze jeden z pięciu produktów ShinyBox.
Następnie dostaliśmy 4 próbki
2 to krem zimowy -20stopni C Protect
3 Sweet secret- czekoladowe masło do Ciała
4 Ekskluzywny krem nawilżająco regenerujący
5 Radical szampon wzmacniający do włosów zniszczonych i wypadających.
Kochani wszystko co jest na ostatnim zdjęciu i co wymieniłam powyżej jest dla was jeżeli ktoś chce do przetestowania to chętnie to komuś wyśle. Wystarczy obserwować mój blog i napisać w komentarzu.
A Jeżeli nikt się nie znajdzie będę testować sama :)
To wszystko w tym poście pozdrawiam wszystkich Paaaaa!!!
Dzisiaj post o magicznym pudełeczku :) Muszę przyznać że na te grudniowe pudełko czekałam najbardziej. Czy jestem zadowolona z tego pudełka? hmmm Musze powiedzieć że wielkiego szału nie ma najbardziej mi się podoba jeden produkt ale po kolei.
Pudełko wyglądało bardzo fajnie, nawet te pierwsze w którym jest zapakowane ShinyBox było w świątecznych kolorach.
I z tego pudełka wyjmujemy nasz ShinyBox który wyglądał tak :)
Przepraszam za słabą jakość zdjęć ale są robione telefonem. Przybieram się do zakupu lustrzanki więc mam nadzieję że nie długo jakość się poprawi.
A o to zawartość pudełka.
1. Po lewej Żel do mycia twarzy ORGANIQUE (produkt pełnowymiarowy) i były trzy warianty mógł się trafić Peeling enzymatyczny/Tonik do twarzy/ i właśnie żel do mycia. Mi się dostał żel i jestem bardzo zadowolona.
Linia kosmetyków Basic Cleaner skuteczne oczyszczanie i łagodna pielęgnacja twarzy. Polecana jest do każdego rodzaju cery, również wrażliwej i naczyniowej.
Zobaczymy jak się sprawdzi na tłustej.
2. Krem do rąk ANATOMICALS (produkt pełnowymiarowy) Nie zawierają parabenów, są delikatne dla skóry i nie podrażniają jej. Używanie ich to czysta przyjemność dla ciała i uczta dla zmysłów.
No zobaczymy. :P
3 Od lewej MARION Bibułki matujące z pudrem Mat Express (produkt pełnowymiarowy) Bibułki matujące w kolorze jasnego brązu, wchłaniają nadmiar sebum z twarzy. Błyskawicznie odświeżają twarz, pozostawiając na niej cienką warstwę pudru, który matowi skórę na długi czas.
Miałam już te bibułki tylko zwykłe białe, przy mojej tłustej cerze na większe wyjścia konieczność, sprawdzały się więc jestem ciekawa jak te.
4. Błyszczyk do ust Glam Shine L' OREAL (produkt pełnowymiarowy) Idealnie nabłyszcza usta dzięki drobinom masy perłowej. Usta nabierają zniewalającego uroku , przyciągają spojrzenia głębokim kolorem i olśniewającym blaskiem. Zawiera witaminę E i olejki roślinne.
Kiedyś go miałam i pamiętam że był dosyć klejący. Wolałabym w odcieniu czerwonego, ale ten też na pewno się nie zmarnuje.Mój jest o numerze 187.
1. Zestaw 3 fazowej rekonstrukcji włosów. KERABOND
szampon otwierający łuskę włosa, olejek multiwitaminowy i maseczka odbudowująca idealna do włosów zniszczonych zabiegami takimi jak rozjaśnianie, prostowanie czy trwała.
Jest to jeszcze jeden z pięciu produktów ShinyBox.
Następnie dostaliśmy 4 próbki
2 to krem zimowy -20stopni C Protect
3 Sweet secret- czekoladowe masło do Ciała
4 Ekskluzywny krem nawilżająco regenerujący
5 Radical szampon wzmacniający do włosów zniszczonych i wypadających.
Kochani wszystko co jest na ostatnim zdjęciu i co wymieniłam powyżej jest dla was jeżeli ktoś chce do przetestowania to chętnie to komuś wyśle. Wystarczy obserwować mój blog i napisać w komentarzu.
A Jeżeli nikt się nie znajdzie będę testować sama :)
To wszystko w tym poście pozdrawiam wszystkich Paaaaa!!!
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Prezent Mikołajkowy :)
Cześć!
Cienie mają satynowe wykończenie a 3 z nich są z brokatem. Prezent bardzo udany.
I patrzy jak robię zdjęcia.
Pozdrawiam wszystkich Paaa!!
Dzisiaj w roli głównej moja paleta cieni z inglota. Jest to paleta cieni magnetyczna i cienie możemy dokupować oddzielnie i mi te wszystkie cienie kupił mój mężczyzna :)
Zrobię nimi makijaż sylwestrowy, wszystkie cienie skomponował mi Mój.
Paleta jest zamykana na magnesy co na początku wydało się nie zbyt fajne. Ale po jakimś czasie doszłam do wniosku że to bardzo dobre rozwiązanie, bo paleta otwiera się dosyć ciężko a cienie w niej nawet nie drgną.
Na górze mam potrójne cienie, wszystko w bardzo neutralnych kolorach beżu. zostało sześć miejsc wolnych abym mogła dokupić te które jeszcze mi się podobają.
Cienie mają satynowe wykończenie a 3 z nich są z brokatem. Prezent bardzo udany.
A jak wam udały się prezenty Mikołajkowe??
A po niżej mały podglądacz :) i najśliczniejsze uszki świata :)
Abi bloguje razem ze mną :)
Pozdrawiam wszystkich Paaa!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































